piątek, 30 sierpnia 2013

Kot na balkonie. Czyli dziwactw mojego kota ciąg dalszy ;)

Macie kota. Pewnie macie. Albo marzycie by mieć. Inaczej nie zaglądalibyście na mojego bloga :)
Czy Wasz kociak siedzi na balkonie? Pewnie tak i śledzi pilnie poczynania każdego w zasięgu wzroku.
Tylko to? Bo mój nie tylko. Na balkonie dostaje istnej korby. Dosłownie :)
Jakiej? Otóż tak:

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kot - arcydzieło natury



To, że kot jest wyjątkowym stworzeniem, wie każdy z Was. Nie trzeba o tym wiele pisać ani mówić.
To będzie nieco inny post. Mniej tekstu, więcej obrazu :)
Chciałabym pokazać, że kot jest nieocenioną aspiracją dla wszelkiego rodzaju twórców - od bajkopisarzy począwszy (Kot w butach), przez malarzy i rzeźbiarzy, a na kowalach kończąc.

wtorek, 30 lipca 2013

Jak pomóc kotu znieść upał?

W cieniu powyżej 30 stopni. W słońcu... Nawet nie sprawdzam, bo lepiej nie wiedzieć. Gorąco. Duszno. Ciężko.
Po kolejnym zimnym prysznicu, następnej szklance orzeźwiającego napoju i rozebraniu się jak do rosołu wciąż nie czuje się komfortowo.
A co ma powiedzieć kot? W futrze musi mu być co najmniej...ciepło :/

niedziela, 23 czerwca 2013

Strachliwy kot. Czyli o Kaprysie słów kilka.

Wiecie co to znaczy strachliwy kot?
Nie taki, który podskakuje, gdy za oknem grzmi. Nie taki, który wrzaśnie, gdy staniecie mu niechcący na ogonie. Nie. Mam na myśli takiego, który boi się własnego cienia i drży na samą myśl o przejściu środkiem pokoju. Dlaczego? Pojęcia nie mam.

środa, 12 czerwca 2013

Jaki jest kot, każdy widzi.. Czyli o Chadeku w kilku zdaniach :)

Jeden z moich kotów ma na imię Chadek. To skrót nazwy instytucji, w której go przygarnięto z ulicy i z której go wzięłam. Imię zostało, choć wołam na niego w wersji okrojonej: Chadzio.
Czemu o nim piszę? Bo jest wyjątkowy. Nie, nie uważam tak dlatego, że jestem jego dumną właścicielką (brzmi jakby był rzeczą :/). Każdy, kto go pozna, zakochuje się w nim bez pamięci. Taki ma urok, szelma ;)

wtorek, 21 maja 2013

Kocie porządki

Zastanawiam się nad tym, czy koty celowo bałaganią, bo lubią rozgardiasz, czy też może ustalają własny rozkład przedmiotów w domu? Czy ta skłonność do zrzucania, przesuwania, trącania i upychania po katach to żyłka demolanta czy po prostu kocie porządki?

środa, 27 marca 2013

Kot na gościnnych występach ;)

Zdarzyło się ostatnimi czasy, że musiałam przeprowadzić gruntowny remont łazienki. Wiedziałam, że wiąże się to z totalną demolką, brudem i wiecznie otwartymi drzwiami do mieszkania (ekipa kręci się to w tę, to z powrotem). Co zrobić w tej sytuacji z moimi kotami?