piątek, 9 maja 2014

Koty lubią żółte...

Wiosna. Nareszcie :) Może trochę chłodna jeszcze, ale jednak. Jest.
Postanowiłam obsadzić balkonowe donice, bo to przecież i ładniej i milej. Tym razem nie stawiałam wyłącznie na pelargonie (okno mam na południowy zachód, więc tylko odporne na słońce kwiaty wchodzą w grę), ale postanowiłam stworzyć kolorową mieszankę słońcolubnych roślinek. I udało mi się. Powiem uczciwie: wyszło ślicznie :)
I... smacznie, jak się po chwili okazało...

środa, 16 kwietnia 2014

No co się drzesz? Czyli gadający kot...


Kotek z zasady (poza okresem wściekłego marcowania) wydaje się być zwierzęciem spokojnym, opanowanym, milczącym. W odróżnieniu od psa nie wydziera się przy drzwiach, kiedy przechodzi sąsiad i nie ujada przy oknie, kiedy wychodzę do pracy. Ideał znaczy.
Tyle że to teoria. W praktyce z tym milczeniem jest zupełnie inaczej...

czwartek, 10 kwietnia 2014

Czy kot się zmieni na małej przestrzeni?

Jeden z portali, a dokładniej "z pazurem.pl" zamieścił artykuł pod tytułem: "Wpływ małej przestrzeni na życie kota". Szczerze mówiąc czytałam z niepokojem i lekkim niedowierzaniem...
Metraż mam jako taki, ale żeby wielki to absolutnie nie. I kota w ilości większej niż: sztuk jeden. Dlatego też przeczytałam i drugi i trzeci raz by przekonać się, że tego typu rzeczy na moim rewirze nie występują. Wnioski? Są pod zacytowanym poniżej fragmentem artykułu.
A napisano w nim, że:

środa, 2 kwietnia 2014

Kocimiętka stosowana

Nepeta cataria, czyli tak zwana kocimiętka, jest rośliną, która specyficznie działa na koty.
Dlaczego tak na nie działa? 
Zapach kocimiętki działa na koty wyjątkowo stymulująco. Dla ponad 50% kocich osobników kocimiętka jest szalenie podniecająca i nie przejdą one obojętnie obok niej. Czy to mowa o rosnącej roślince czy też o suszu, kot zaczyna tarzać się w niej, lizać ją, gryźć i mruczeć z zadowolenia. Wynika to z zawartej w kocimiętce terpeny, która jest kocim feromonem.
Po co o niej piszę? Bo to kapitalny pomysł do wykorzystania na co dzień ;)

czwartek, 27 marca 2014

Banalna anegdota o drapaku dla kota...


Powierzchnia życia kota to nie tylko metraż podłogi. To także półki i półeczki, szafy, parapety, kanapy i fotele. Jednym słowem wszystkie możliwe do zdobycia poziomy. Kot to kocha i korzysta z możliwości wspinaczki zawsze i wszędzie. No, prawie zawsze...
Druga rzecz: kot drapie. Drapie bo lubi! To dla niego frajda. Nie, nie wmówicie mi, że to kwestia zbyt długich pazurów. Obcinam do minimum, a i tak nie ma dla nich nic lepszego niż rwanie dywanów czy wczepienie się resztką owych szponów w fotel i wyciągnięcie ciałka w rozkoszny łuk. Lubią korzystać z pazura i już.
Łącząc kwestie wspinania i drapania postanowiłam sprawić kotom przyjemność i kupić im drapak. Nie taki pal ze sznurem, czy deskę, ale wysoki, z półeczkami, tubą, sznurkiem i domkiem. Cudo!
W teorii kochani, w teorii... :/

środa, 12 marca 2014

Dlaczego kot jest lepszy od psa?

Dziś nic prywatnie nie będzie.
Dziś chcę się podzielić wypowiedzią znalezioną w internecie.
Nie to, żebym coś przeciw psom miała. To miłe stworzenia i warte naszej miłości - jak każde stworzenie dwu czy czworonożne.
Jednak... Co kot, to kot ;)

środa, 5 marca 2014

Mój kot terrorysta!

Kochane moje koteczki... Takie słodkie, przymilne, łagodne i dobre...  Ufam im, bo przecież nie mam powodu nie ufać, prawda? No, może poza kilkoma sytuacjami, kiedy wolę być jednak czujna... Strzeżonego Pan Bóg strzeże, prawda? ;)

Przykład poranny:
Budzę się. Świt jeszcze zamglony, można powiedzieć: nieludzka pora, żeby wstać (przed 6, ale co zrobić - praca wzywa). Przeciągam się leniwie...
W tym momencie otwieram szeroko oczy i gwałtownie przytomnieję: Chadek siedzi na słupku nad moją głową i szykuje się do skoku! Skoku na mnie rzecz jasna, bo lubi lądować na moim brzuchu! Oczy lśnią mu jak latarenki ;) Matko jedyna!...