środa, 29 października 2014

Jak wyjść z domu o poranku? Czyli ćwiczenia na mięśnie ud ;)

Wiecie już jak wygląda mój dzień zaraz po przebudzeniu. Opisałam w poprzednim poście z ręką na sercu poranne zwyczaje moich kocich przyjaciół.
Zabawne? Podobno zabawne. Nawet mnie to czasem (słowo “czasem” chcę zaakcentować!) bawi.
Za to dużo mniej bawi mnie sam moment wyjścia z domu. Bo wyjściem tego nie nazwę. Raczej... zmaganiem. A może gimnastyką?
Jak zwał tak zwał.
A wygląda to mniej więcej tak:

środa, 22 października 2014

Koci poranek

Nie wiem jak Wy, ale ja z zasady nie znoszę jesiennych i zimowych poranków. Ciemno, zimno, wstawać się nie chce. Ale odkąd mam koty, żaden świt mi nie straszny :)

5:40. Dzwoni budzik. Zaspana włączam drzemkę i zasypiam.
O ile się da, bo moje koty słysząc budzik dostają istnej korby! Zaczyna się drapanie drzwi (sypialnię na noc zamykam), zawodzenie, dzikie piski i miauczenie.
Chadek szuka miejsca na nabranie rozpędu i z impetem wskakuje na klamkę. Uda mu się, albo nie.
Tak czy siak już nie śpię.

sobota, 18 października 2014

Autentyki i historie z palca wyssane...

Dziś zupełnie na luzie :)

Przedstawię Wam kilka historii, które krążą po internecie z adnotacją "autentyczne".
Być może miały miejsce. W niektóre jestem skłonna uwierzyć.
W inne... No nie wiem... ;)
Ale przeczytajcie i oceńcie sami.

A wszystko - rzecz jasna - o kotach :)

środa, 15 października 2014

Jak się przygotować na przyjęcie kota. Czyli o pierwszych manewrach i dokoceniu ;)

Wiem, że wielu z Was marzy o kolejnym kotku w domu. Piszecie o tym w mailach i komentarzach.
Niektórzy czytają mój blog i przymierzają się do wzięcia pod swój dach pierwszego mruczącego przyjaciela.

Czy jesteście na to gotowi?
Tak? Nie? Nie wiesz?

Oto mini poradnik na temat: "Jak się przygotować na przyjęcie kota". 
Przeczytajcie uważnie i z lekkim przymrużeniem oka.
Z lekkim! Bo to prawie całkiem serio jest... :)

piątek, 10 października 2014

Kot. Natura przebiegła.

Że kot jest zdolny, że szybko się uczy, że podpatruje i naśladuje człowieka – to każdy, nawet początkujący, kociarz wie.
Ale że tak uparcie?
Tego nie podejrzewałam...

Rzecz tyczy się mojej lekko podsuszonej paprotki i skórzanych pantofli (z czubkiem, tak jak moda nakazuje ;)). Z pozoru rzeczy ze sobą niezwiązanych. Ale tylko pozornie.

Już wyjaśniam:
Oba moje koty z namaszczeniem ogryzają paproć.
Nic dziwnego. W domu poza nią jest tylko jeden aloes, jeden bluszcz (dostępu nie mają) i kilkanaście storczyków. No i pelargonie na balkonie (dla kotów: a fuj!).

poniedziałek, 22 września 2014

Z piórkiem w … , czyli to co kociambry lubią najbardziej ;)

Cisza. Brak tupotu wyłożonych poduszkami łapek. Ani prychania nie słychać, ani miauknięcia, nawet delikatny pomruk nie dobiega.
Podejrzane? Oczywiście!
Znam moje koty i wiem, że jeśli zawołam i nie dobiegnie mnie choćby szelest przeciągania się, albo leniwego ziewnięcia, to oznaczać może tylko jedno:
Moje koty znalazły sobie jakieś niezwykle interesujące zajęcie! I niekoniecznie mnie ono zachwyci...

Tym razem akcja rozegrała się w przedpokoju. Wchodzę i widzę: Leżą. Oba. Rozpłaszczone. Pozornie znudzone, ale ten błysk w oku sugeruje, że przerwałam coś niezwykle frapującego. Rozglądam się. Nic. Hmm...

piątek, 5 września 2014

Kocie ciekawostki

Ten post to zbiór ciekawostek z kociego świata.
Wiedza, której nie mieliście i fakty, o których rzadko się mówi.
Polecam :)

Ciekawostki:

1. Napoleon I bał się kotów.

2. Kot nie widzi tego, co znajduje się bezpośrednio przed jego nosem. Dlatego często nie może znaleźć małych kawałeczków (np. jedzenia) na podłodze.

3. Koty nie myślą, że są małymi ludźmi. Myślą, że my jesteśmy dużymi kotami.To w wielu przypadkach wpływa na ich zachowanie.