środa, 16 października 2013

Budowa kota, czyli odkrywamy kocie tajemnice...

Uważny, wieloletni właściciel kota, wiele już poznał, wiele o swoim kocie wie. Nowy nabywca puchatego stworzenia dopiero się wdraża.
Mimo, że jestem długodystansowcem w temacie kotów, nadal się uczę. I wciąż zaskakuje mnie jakaś informacja na temat tych stworzeń. Podzielę się wiec z Wami ową wiedzą.
Jednym dla przypomnienia, a innym do zapoznania:

czwartek, 10 października 2013

Kot Ludojad! Czyli o tym, kiedy mój kot mnie zje :)

Powtarzana opinia brzmi, że po śmierci właściciela, kot bez wątpienia go zje. Pewnie już się z nią spotkaliście? Ale może nie wiecie, że spora liczba osób uważa, że nasze koty polują na nas każdego dnia i jak prawdziwe krwiożercze bestie, czyhają tylko na nasze potknięcie, by wbić w nas pazury i kły, odessać krew, a potem zapewne wypchać nas trocinami i postawić jako ozdobę w kącie pokoju? ;)
Może przesadzam. Choć pewna nie jestem. Przedwczoraj przeczytałam na portalu o2 taką oto wypowiedź:

wtorek, 8 października 2013

Aktywizacja kota! Czyli jak rozruszać lenia ;)

Nie wiem jak Wasze koty, ale moje są przerażająco leniwe :/ Najlepiej by było, gdybym podstawiała im wróbla pod nos, albo zaniosła je do kuwety. Mam wrażenie, że to przekracza jakąś możliwą do przyjęcia normę i powinnam coś z tym zrobić...
Próbowałam, wierzcie mi, że próbowałam! Czego to ja nie wymyślałam, ho ho! I nic nie działa. Ale za to ile się nabiegam, namacham, nagimnastykuję... ;)

piątek, 27 września 2013

Koci pazur, czyli walka o niedrapanie :)

Kto ma koty, ten wie, że co jakiś czas trzeba im przyciąć pazury.
Im kot młodszy i zdrowszy tym szybciej mu one odrastają. Im więcej biega po dworze, tym większe są szanse, że sam je zetrze lub połamie.
Ale taki typowo domowy poduszkowiec co najwyżej z lekka drapaka użyje. I to jeśli zechce! Bo większość woli nie ruszać się z miejsca i profilaktycznie stępić pazur na kanapie, fotelu lub dywanie (dobrze, że mam dywan typu shaggy, przynajmniej nie widać :P).
Tak czy siak przyciąć kiedyś trzeba. I wtedy się zaczyna...

piątek, 30 sierpnia 2013

Kot na balkonie. Czyli dziwactw mojego kota ciąg dalszy ;)

Macie kota. Pewnie macie. Albo marzycie by mieć. Inaczej nie zaglądalibyście na mojego bloga :)
Czy Wasz kociak siedzi na balkonie? Pewnie tak i śledzi pilnie poczynania każdego w zasięgu wzroku.
Tylko to? Bo mój nie tylko. Na balkonie dostaje istnej korby. Dosłownie :)
Jakiej? Otóż tak:

wtorek, 13 sierpnia 2013

Kot - arcydzieło natury



To, że kot jest wyjątkowym stworzeniem, wie każdy z Was. Nie trzeba o tym wiele pisać ani mówić.
To będzie nieco inny post. Mniej tekstu, więcej obrazu :)
Chciałabym pokazać, że kot jest nieocenioną aspiracją dla wszelkiego rodzaju twórców - od bajkopisarzy począwszy (Kot w butach), przez malarzy i rzeźbiarzy, a na kowalach kończąc.

wtorek, 30 lipca 2013

Jak pomóc kotu znieść upał?

W cieniu powyżej 30 stopni. W słońcu... Nawet nie sprawdzam, bo lepiej nie wiedzieć. Gorąco. Duszno. Ciężko.
Po kolejnym zimnym prysznicu, następnej szklance orzeźwiającego napoju i rozebraniu się jak do rosołu wciąż nie czuje się komfortowo.
A co ma powiedzieć kot? W futrze musi mu być co najmniej...ciepło :/